Czym i po co jest żałoba?

U wszystkich istot ludzkich żałoba wywołuje jednocześnie reakcję w obszarze emocji, zachowania, myślenia, spostrzegania świata. Historia osobista, przede wszystkim typ relacji ze zmarłym, środowisko społeczno- kulturowe każdej osoby, przeżywającej straty mają wpływ na formę, którą ból w okresie żałoby przybiera. Niemniej według badań transkulturowych, reakcje na śmierć osoby znaczącej są wszędzie takie same. Jest to płacz, złość, agresja w stosunku do siebie i innych. Płacz wydaje się być odpowiedzią uniwersalną i typową dla stanu żałoby, rytuały w danym obszarze kulturowym wpływają jedynie na wydłużenie bądź też skrócenie publicznej ekspresji bólu. Separacja lub śmierć istoty znaczącej u wielu ptaków i ssaków, żyjących w stadach, wywołują reakcje podobne do ludzkich. Dla ludzi osoby znaczące to rodzice, dzieci, partnerzy, członkowie rodziny, przyjaciele. Czyli osoby ważne, zapewniające opiekę, pomoc,  sprzyjające przetrwaniu danej osoby. Podobnie w świecie zwierząt.

Dla zwierząt stadnych i ludzi separacja od ważnej/ ukochanej osoby wywołuje stres, ale reakcje te są mniej intensywne niż w przypadku śmierci tej osoby. Żałoba u osób dorosłych przebiega zazwyczaj w fazach (wg. E. Kubler- Ross):

1. Zaprzeczenie– Nie, to nie może być prawda. To na pewno jakaś pomyłka.

2. Gniew/złość – Za co to spotyka akurat mnie? Są na tym świecie gorsi ludzie, którzy na to zasłużyli.

3. Targowanie– Jak bardziej o siebie zadbam, to może się poprawi. Jak będę się więcej modlił, to wyzdrowieję.

4. Depresja/Rezygnacja– To wszystko nie ma najmniejszego sensu.

5. Akceptacja – Teraz już nic nie zmienię, muszę się pogodzić z losem.

Dzieci przed 6-7 rokiem życia nie rozumieją istoty śmierci, mylą ją z separacją. Dlatego też, takim intensywnym smutkiem reagują na zniknięcie/ brak obecności osób bliskich. Dzieci 3-4 letnie  są w stanie używać słowa „zmarły”, ale nie rozumieją jego znaczenia. Aby mogły rozmieć istotę śmierci potrzebne jest myślenie abstrakcyjne, które zaczyna pojawiać się właśnie około 6-7 roku życia.

Żałoba jest procesem trudnym pogarszającym stan zdrowia: podnosi wskaźniki śmiertelności, wywołuje osłabienie, zmęczenie, brak apetytu, depresję, brak radości i chęci życia, apatię, cierpienie.  Można powiedziecie więc, że żałoba jest dla nas szkodliwa. Jej fazy i przebieg często bywa trudny i dramatyczny. Jaka zatem jest jej funkcja? Według badaczy, wnioskując z zachowania dzieci, żałoba ma na celu zachowanie ważnych relacji społecznych, nawet w przypadku fizycznej  nieobecności tych osób. Reakcje dzieci na separację są adaptacyjne, ponieważ ułatwiają ponowne połączenie, z ważną osobą i zniechęcają do kolejnych separacji. Gdyż separacja- brak osoby, która pomaga i się troszczy jest niebezpieczna i nie sprzyja przetrwaniu. Każda relacja z ważną osobą pozostaje w naszym umyśle, nawet, gdy fizycznie jej nie widzimy. Model ten, pozwala więc, na kontynuowanie relacji, mimo, iż ważne dla nas osoby są daleko od nas, lub po prostu nie znajdują się w tej samej przestrzeni fizycznej, co my. Dopiero stopniowy, bolesny, przebiegający w czasie proces żałoby, powoduje przebudowanie tego wewnętrznego, umysłowego modelu, aby dopasować go do nowej rzeczywistości, po stracie bliskiej osoby. Co  pozwala na szukanie nowego modelu, czasami w postaci nowej osoby. Ból w żałobie można więc ująć jako :

1)narzędzie do utrzymywania relacji społecznych z osobami, których nie widzimy, 

2) narzędzie dające zdolność do nawiązywania nowych relacji po starcie.

A zatem, mechanizm kluczowy dla naszego przetrwania.

Psycholog, psychoterapeuta

Anna Kwiatkowska

 

Na podstawie: La Rosa C., Onofri A., Żałoba. Psychoterapia poznawczo- ewolucjonistyczna i EMDR., Fundacja i Przyjaciele Martynki,2017.

Nie ma określonego momentu, w którym należy zacząć rozmawiać z dzieckiem o śmierci, bo tak naprawdę nigdy nie będziemy w stanie przewidzieć, kiedy coś takiego przydarzy się w naszej rodzinie. Myślę, że jeżeli w domu nic takiego się nie dzieje, to nikt dziecka w ten temat nie wprowadza. Najczęściej takie rozmowy podejmowane są wówczas, gdy zaczyna nas to w jakieś sposób dotyczyć,  np. kiedy jest  choroba w rodzinie lub zdarzył się tragiczny wypadek. 

Już 2-3 latkowi można wytłumaczyć, że idziemy na cmentarz i  co tam się znajduje. To jest taki czas kiedy dziecko  na tyle rozumie, żeby zacząć tłumaczyć. Tym bardziej dziecko starsze.  Idąc z dzieckiem na cmentarz można powiedzieć, np. babcia była  chora, była leczona, niestety nie udało się jej wyleczyć, serce przestało bić, czasami tak się zdarza. Dziecku należy mówić prawdę, konkretnie nazywać pewne fakty. Ono ma prawo wiedzieć, a my dorośli mamy tendencję do ukrywania wielu rzeczy.  Zupełnie niepotrzebnie.  Wymyślamy nieprawdziwe historie i  tu bardzo ważna rzecz – przestrzegam przed tym, by wskazując na grób mówić : „ Tu śpi babcia, tu śpi dziadek”.  Nie należy używać takiego zwrotu, że ktoś tu zasnął. Niestety takie tłumaczenie zdarza się  często, a to może skutkować tym, że mogą pojawić się u dziecka problemy ze snem. Trudności w zasypianiu spowodowane lękiem. Dziecko może zacząć zadawać pytanie: „To kiedy  babcia się obudzi?” Najczęściej pada wówczas odpowiedź „Nigdy”. Możemy tym samym sprawić, że dziecko będzie bało się zasnąć uznając, że i ono przecież, tak jak babcia, może już nigdy się nie obudzić. Wyobraźnia dziecka ma nieograniczone tory – czasami można usłyszeć  – „Mamo ja nie chcę spać, bo nigdy cię już nie zobaczę”

Najlepszym sposobem na tłumaczenie dzieciom tematu śmierci jest bajka. Jest kilka ciekawych pozycji w literaturze, które na pewno ułatwią rodzicom przebrnięcie przez ten niełatwy temat. Dziecko nie odbiera śmierci tak jak my. Duże znaczenie ma to , jakie my nadamy znaczenie tej nowej sytuacji. Robienie ze śmierci tematu tabu jest niewskazane i zaburza się w ten sposób poczucie bezpieczeństwa dziecka. Dorośli, kiedy umiera im bliska osoba mają poczucie smutku i żalu. Dziecko nie ma pojęcia co się z nim dzieje , nie jest jeszcze w stanie sobie tego wytłumaczyć, nie umie nazwać swoich emocji. 

Rodzice borykają się z problemem czy zabierać dzieci na pogrzeb czy tez nie. Na pewno warto jest zapytać dziecko, a nam nie powinna  towarzyszyć myśl, że dziecko nie ma prawa być na pogrzebie. Uważam , że im bliższa osoba tym bardziej ma do tego prawo. Dla niego będzie to swego rodzaju rytuał pożegnania się z bliską osobą. Należy dwa dni wcześniej  opowiedzieć  ceremonię pogrzebu: Czasami bywa tak, że boimy się powiedzieć dziecku prawdę z obawy że np. będzie się bało wsiąść do samochodu słysząc że ktoś zginął w wypadku. Pamiętajmy jednak, że dzieci nie mają jeszcze tak rozwiniętego myślenia przyczyno -skutkowego. Im starsze dziecko, tym jaśniej i konkretniej należy mu tłumaczyć. Dzieci zarażają się emocjami. Jeżeli  jedno płacze, za chwilę zaczyna płakać drugie i trzecie. Jeżeli takie dziecko zobaczy płaczącą rodzinę to może być kompletnie zdezorientowane, a nawet wpaść w panikę. Trzeba więc o tym powiedzieć - że będzie dużo ludzi, dużo rodziny, znajomych¸ którzy najprawdopodobniej będą płakać Podczas pogrzebu również, szczególnie, jeżeli zmarłym jest nasza bardzo bliska osoba, wówczas i my funkcjonujemy gorzej. Należy wtedy zadbać, aby podczas ceremonii, ktoś zajął się naszym dzieckiem,  po to by w swoim żalu i smutku nie brać na siebie dodatkowego ciężaru Myślę, że przesadą jest zabieranie dziecka na każdą ceremonię pogrzebową, ale na pogrzeb bliskiej osoby jak najbardziej Różnie podają w literaturze ,ale uważa się, że do trzeciego roku życia dziecko w ogóle nie rozumie pojęcia śmierci, niektórzy nawet podają, że jest to piąty rok życia.

Dzieci pytają gdzie jest zmarła osoba, czy wróci?Osoby, które są wierzące są w nieco lepszym położeniu, bo mogą odnieść się do wiary - że istnieje niebo, anioły . Przestrzegam jednak przed mówieniem , że np. szybko spotkasz się z babcią, dlatego że u starszych dzieci może to spowodować myśli samobójcze. Może to sprawić chęć zjednania się z tą osobą, szczególnie jeżeli było bardzo blisko związane z nią emocjonalnie.   W trakcie rozmowy z nieco starszym dzieckiem można użyć  metafory, porównująca umieranie do statku, który odpływa, krąży , jest mniejszy i mniejszy i w końcu już go nie widzimy. Mamy natomiast świadomość, że on płynie dalej. Tak jest też z osobami które umierają. Już ich nie widzimy, ale są obecni w naszej świadomości.

Co powinno nas zaniepokoić?Zaniepokoić nas powinny rysunki dziecka, dużo czarnego koloru, przerażające postaci, a jeżeli do tego pojawiają się objawy typu- moczenie nocne, to należałoby się skonsultować ze specjalistą . Oczywiście dajmy dziecku czas na oswojenie się z utratą bliskiej osoby. Martwić możemy się jeśli objawy nie ustępują około 2-3 miesięcy. Wsparcie, miłość i rozmowa , a nie unikanie tematu pomoże dziecku zmierzyć się z tą trudną sytuacją. Jeżeli sami płaczemy to tłumaczmy dlaczego .Dziecko może bowiem to odebrać w ten sposób, że to przez niego, że to jego wina, ze mama w tej chwili płacze. Zwracajmy na to uwagę. 

Iwona Michalak-Jędrzejczak

Psycholog, psychoterapeuta

Pracownia Psychoterapii i Psychoedukacji „Empatia”